poniedziałek, 16 lipca 2018

Poczuć nagle mięte i mieć w głowie pstro. :D

o lipca 16, 2018 0 komentarze
‚Jesteś pierdolonym debilem, bo doprowadziłeś mnie do tego stanu, że nie zasnę bez Twojego zdjęcia. Myślę o Tobie ok. 50 minut na godzinę, a pozostały czas staram się o Tobie nie myśleć.
Albo o Tobie mówię, a gdy przestaję modlę się w duchu, aby ktoś zaczął o Tobie mówić z własnej woli. Nie wiesz, że bije mi szybciej serce, gdy wyświetlam Twoje wiadomości.
Nie wiesz, że mam dobry dzień, gdy wyślesz mi coś częściej niż raz i uśmiechniesz się szerzej niż do przeciętnej koleżanki z pracy.
To cholernie ciężkie, że mimo wszystkich Twoich wad, dalej wieczorem chcę, abyś mi się śnił, zasypiam myśląc, którymi ulicami iść, żeby na Ciebie wpaść, a gdy o Tobie nie myślę, pomarańcze smakują zupełnie inaczej.
Uwielbiam drogi, którymi chodziliśmy razem – a nie było ich dużo,bo przecież to były przypadki i nienawidzę czasem i siebie, i Ciebie,za to, że jestem w pieprzonym martwym punkcie i żadne z nas nic z tym nie zrobi.
Będziemy tak tkwić, ja będę dla Ciebie koleżanką, a Ty będziesz sprawiał, że szybciej oddycham, gdy mówisz mi „cześć”, ale mimo wszystko warto mieć nadzieję, nie?
Nadzieja, zawsze ta kurwa w zielonej sukience.’



szok.szok.szok.

tylko że Ty mi nawet ‚cześć’ nie mówisz. ;] o uśmiechu nie wspominając. bo po co? lepiej udawać że się nie widzi i przejść zostawiając swój wzrok na podłodze. jak dziecko w podstawówce. a jak dorosnę to zostanę podłogą żebyś tylko się spojrzał. a jak dorosnę zostanę swetrem albo znajdę inny sposób żeby Cie przytulić. 

A ten pieprzony los chyba mnie już nie lubi.ma mnie głęboko w dupie i zrobi wszystko żeby przypadkiem nasze relacje nie uległy polepszeniu. :]

niedziela, 1 lipca 2018

straszny czas, tylko trwać i patrzeć jak...

o lipca 01, 2018 0 komentarze
Czasem chodzi o niewiele znaczący gest, mimowolne spojrzenie... o zadane od niechcenia pytanie. Ale przeciwnie. O to zadane od chcenia. Co powodują? Do czego prowadzą?


..i wejdźmy do wanny, umyję cię, scałuję z ciebie wszystko, umyję cię,wytrę ręcznikiem, położę do łóżka, i zacznę całować, i mówić ci,opowiadać cały świat…

to jest jeden z tych dni, kiedy marzenia przegrywają walkę z rzeczywistością i z impetem spadają na ziemię.


kiedy sen traci swą magię wraz z oczu otwarciem i przetarciem łez.


 

. Copyright © 2012 Design by Antonia Sundrani Vinte e poucos